Uchodźczyni z Zaporoża: Dzieci spały na korytarzu w pociągu, bo już nie było miejsc
Dzieci spały na korytarzu w pociągu, bo już nie było miejsc, a my też siedzieliśmy ściśnięci jak najbliżej siebie – relacjonuje uchodźczyni z Zaporoża, która w piątek – po trwającej ponad dobie podróży – dotarła do punktu recepcyjnego w!-->…